ROZDZIAŁY

niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział IV

Wyszli oboje i szli tak chwile w ciszy - Malfoy, gdzie jest pokój wspólny ? - zadała nurtujące ją pytanie.
- Tam gdzie szlamy wejść nie mogą, Granger. - zaśmiał się.
- Malfoy, pytam poważnie. - powiedziała wkurzona.
- Na piątym piętrze, Granger. -powiedział - jakbyś przyszła wcześniej to byś się mnie nie musiała pytać.- warknął do niej i zniknął za rogiem.
Hermiony nie ruszyło to za bardzo, bowiem wiedziała, że od teraz będzie tego wysłuchiwała przez cały czas. Minęła parę korytarzy po czym doszła na piąte piętro i podeszła do obrazu, który przedstawiał Herb Hogwartu. Podała hasło, które dostała w liście ze szkoły na wakacjach. Gdy obraz zniknął weszła do pokoju wspólnego prefektów naczelnych. Był  to niesamowity widok. Pokój wspólny był mieszanką czterech różnych domów. Był tam ogromny kominek, a naprzeciwko niego trzy duże sofy i stolik. Niedaleko była biblioteczka, gdzie na trzech całych ścianach były półki z książkami. Hermiona zorientowała się, że nie jest tu sama. Na jednej sofie siedziały dwie osoby. Byli to Hanna i Alex. Ruszyła w stronę swojego dormitorium z nadzieją, że jej nie zauważyli. Nad drzwiami był herb Gryffindoru, a na drzwiach wisiała tabliczka z napisem: Hermiona Granger.
- Hermiona, choć do nas - zawołał ją Alex po czym popatrzył na nią zachęcająco. Hermiona wahała się przez chwilę podeszła do nich. Stwierdziła, że jeśli ma mieszkać z nimi to musi ich trochę poznać. Usiadła na sąsiedniej kanapie i zauważyła, że na znalazło się przed nią kremowe piwo. 
- Czekaliśmy na ciebie Hermiono - powiedziała Hanna - nigdy nie miałam okazji cię poznać, choć dużo o tobie słyszałam.
-Może napijesz się z nami, aby uczcić pierwszy dzień szkoły i nasz wspólny sukces. W końcu nie wszyscy mogą zostać prefektami naczelnymi i mieć największe i najwygodniejsze dormitoria w całym Hogwarcie. 
- Skąd o tym wiecie ? - zapytała zaciekawiona popijając co chwile kremowe piwo. 
- Zdążyliśmy już się sami przekonać.. jest wielkie łóżko w pokoju, duża półka na książki, biurko, na ścianach obrazy w kolorach pokoju i łazienka ! - powiedziała szybko Hanna. - Mówię ci Hermiona będzie fajnie, zobaczysz.
- Nie jestem co do tego wszystkiego przekonana, będę się teraz rzadziej widywać z przyjaciółmi, jest dużo nauki, a jeszcze patrole z Malfoyem. To będzie ciężki rok.- zaczęła Hermiona.
- No Granger, żebyś wiedziała, że dla ciebie będzie ciężki. Już nie ma kto cię obronić. - zaśmiał się.
- Zamknij się malfoy, tak w ogóle to co ty tutaj robisz ?! - zdenerwowała się.
- Jak to co, przyszedłem do swojego dormitorium, ale widzę, że wy się tu świetnie bawicie beze mnie. Granger od kiedy ty alkohol spożywasz ? - zaśmiał się Ślizgon.
- Nie interesuj się tym, to nie twoja sprawa.- powiedziała. Malfoy ruszył na kanapę obok niej. 
- Prawie zapomniałem, brudna ze szlamu, oj Granger następnym razem jak będziesz chciała usiąść to wybierz podłogę bardziej do ciebie pasuje. - powiedział i usiadł na wolnej kanapie.
Hermionie chciało się już płakać czuła, że nie może tutaj dłużej siedzieć.
Całej sytuacji przyglądała się Hanna i Alex z rozszerzonymi oczami. 
- Draco, wyluzuj trochę - odezwał się Alex.- daj dziewczynie spokój.
- Ty nie wiesz z kim się zadajesz- odpowiedział mu Malfoy. - To szlama.
Hermiona po tych rozpłakała się i wybiegła, nie wiedziała nawet jakim cudem trafiła do swojego dormitorium, wiedziała tylko, że ktoś za nią pobiegł.